Recenzja #12 - "Zjeść żabę" - Lepiej zjedz tę książkę
1. Treść
Czytałam tą książkę jakieś dwa lata temu i postanowiłam ją sobie przypomnieć. Zapamiętałam ją jako fajną, cienką książeczkę do przeczytania na raz.
Czytałam tą książkę jakieś dwa lata temu i postanowiłam ją sobie przypomnieć. Zapamiętałam ją jako fajną, cienką książeczkę do przeczytania na raz.
Zapamiętałam ją źle. Mamy tu do czynienia z denerwującą bohaterką. Która tak naprawdę nie kocha tego swojego chłopaka. Ale z nim nie zerwie, bo on jest taki wspaniały, taki cudowny. Naprawdę?
Do tego Julka, główna bohaterka, ma kochającą matkę, która stara się jak może, żeby zabrać córkę na jakieś wakacje i spędzić z nią czas. Ale nasza kochana Julka i tak jej nienawidzi i nie szanuje.
Przez całą książkę po prostu nie mogłam znieść Julki i jej rozterek miłosnych.
Opisy. Wszędzie opisy. Cokolwiek Julka robi - to jest opisane. Minęła tory, teraz szła po plaży, a ludzie jeszcze coś innego robili. I jeszcze jej monologi. Nawet nie mam na nie słów.
Spotykamy też Wiktorię (a nie Weronikę!), którą już mi łatwiej znieść, ale niestety, tak samo jak Julka, wciąż jest kocham go, ale zerwaliśmy. Nienawidzę go, ale za nim płaczę...
To jest książka naprawdę niewysokich lotów. Jeśli ktoś lubi czytać monologi, o rozterkach miłosnych i bohaterce irytującej do granic możliwości, to gorąco polecam tę książkę.
Ocena: 2/10
2. Okładka
- Poręczna - można ją nosić ze sobą wszędzie
- Obrazująca treść
- Opis z tyłu jest niezgodny. W historii występuje Wiktoria, a z tyłu napisane jest, że Weronika.
Ocena: 2/3
3. Język i styl
Autorka przesadziła z uwspółcześnieniem języka, Esy, Bosz, wszędzie mhm. To działa na niekorzyść książki i zmniejsza jej morale
4. Układ graficzny
Akcji nie mogę nic zarzucić. Jest spójna, a co najważniejsze w ogóle jest.
Beata Ostrowicka. Dzięki tej pani wiem dlaczego nie czytam książek polskich autorów. Do tego w jej książce jest jakaś desperacja.
Ocena: 0,5/2
4. Układ graficzny
Ocena: 1/1
5. AkcjaAkcji nie mogę nic zarzucić. Jest spójna, a co najważniejsze w ogóle jest.
Ocena: 4/5
6. AutorBeata Ostrowicka. Dzięki tej pani wiem dlaczego nie czytam książek polskich autorów. Do tego w jej książce jest jakaś desperacja.
Ocena: 1/4
Podsumowanie: 10,5/25
Procent: 42%
Ocena: 2

Dobrze wiedzieć, jedną z najgorszych rzeczy w książkach jest denerwujący główny bohater. Dobrze wiedzieć, napewno jej nie przeczytam, ale nawet bym pewnie po nią nie sięgnęła zważywszy, że jest autorki polskiej, a ja nie czytam polskich dzieł.
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejną recenzje i pozdrawiam!
Livv {dryfujaca-lilia.blogspot.com}
Polecam jedną polską książkę, "Klucze" A. Langa. Napiszę o niej recenzję.
Usuń-A
Tak szybko dodajesz, że się nie wyrabiam!
OdpowiedzUsuń